Heej! Dziś opowiem wam krótką historyjkę Będę czasami opowiadać historyjki o kucykach ;)) Więc przejdźmy do dzisiejszej historii:
RAINBOW, SZYBCIEJ! cz.1
Był to piękny słoneczny dzień. Rainbow Dash ucinała sobie właśnie krótką drzemkę na chmurce, gdy nagle coś przeleciało nad nią z wielką prędkością i zwaliło ją z chmury. Popatrzyła w niebo i zobaczyła coś pędzącego coraz szybciej, zostawiającego za sobą długą smugę powietrza. Rozgniewana Rainbow poleciała za ową istotą. Z całych sił machała skrzydłami, robiła co w jej mocy by dogonić to coś, lecz nie dała rady! Zmęczona padła na ziemię, położyła się w krzakach zdyszana. Nagle zobaczyła, że to coś co goniła pędzi w jej stronę! Przestraszona zbiła się w kulkę. Nagle usłyszała śmiech i tajemnicza istota odezwała się:
-Ha ha! Rainbow! Wstawaj! Myślałam że jesteś szybsza!
Dashie nie wiedziała co zrobić, nie znała tego kucyka. Wstała, i nieśmiale zapytała:
-Ki - kim jesteś? Nie znam Cię!~
Biały kucyk z poszarpaną, fioletową grzywą popatrzył na nią z pogardą.
-Jak to? Nie słyszałaś o mnie?! Jestem Silver Light! Najszybszy kucyk w Canterlocie! Podobno ty jesteś jeszcze szybsza ode mnie! Ale widzę że to tylko kłamstwo! Jesteś zwykłą ślamazarą!
Rainbow zarumieniła się, chyba ze wstydu. Nagle powiedziała:
-Posłuchaj no, nie jestem ślamazarą! Jestem najszybsza w całej Equestri! I nikt mi nie wmówi, że jest inaczej!
Silver zaśmiała jej się w twarz i krzyknęła:
Ha! Więc mnie złap!
I uciekła w niebo. Raibow ruszyła za nią i...
Na dziś to tyle! Pa pa :)